sobota, 14 grudnia 2013

RECENZJA Babaria Dezodorant roll-on z aloesem

Dzisiaj będzie krótko. Kiedy pisałam o kosmetykach Babaria, obiecałam je zrecenzować - stąd te posty. Ale spokojnie, został mi już tylko jeden :). Chociaż nie wiem jeszcze, czy na tym poście nie skończę tematu. Zobaczę.

Dezodorant skończyłam i myślę, że parę słów już mogę na jego temat napisać. Zaczynając od początku: przedmiotem recenzji jest dezodorant w kulce marki Babaria. Zamknięty jest w szklanym opakowaniu o pojemności 75 ml.

Skład: Aqua, Aluminium Chlorohydrate, Steareth-2, Isohexadecane, Clyomethicone, Steareth-21, Farnesol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Proplyparaben, Parfum, Aloe Barbadensis, (puro Aloe Vera 20%).



Dezodorant ma gęstą, kremową konsystencję. Pachnie przyjemnie, ale dość intensywnie, co w przypadku antyperspirantu, dla niektórych, może stanowić wadę. Nie mniej jednak nie zaobserwowałam, żeby zapach dezodorantu przyćmiewał zapach wody toaletowej. W składzie brak alkoholu, jest aloes,który pielęgnuje pachy, ale są i związki glinu, które wzbudzają nieraz niepokój. Nie czas i nie miejsce na analizę tego problemu, ale z informacji, które znalazłam w internecie wynika, że generalnie nie ma się czego bać.

Przechodząc do plusów i minusów: największą zaletą tego dezodorantu jest... SKUTECZNOŚĆ :). Naprawdę działa. Nie każdy antyperspirant się u mnie sprawdza, ten dawał radę w najcięższych warunkach. Faktycznie nawilżał skórę pod pachami i łagodził podrażnienia. Wydaje mi się, że te plusy skutecznie niwelowały ewentualne wady, ale żeby być uczciwym, warto i o nich wspomnieć. Właściwie jedyną wadą produktu jest to, że niestety zostawia białe ślady na ubraniu, więc trzeba uważać z ciemnymi ubraniami. Jako wadę można tez uznać jego dostępność, ale jak już ma się okazję zaopatrzyć w niego w Hiszpanii, gdzie kosztuje poniżej 2 euro - WARTO!

Podsumowując, w mojej opinii jest to bardzo dobry i przede wszystkim skuteczny dezodorant. Chętnie zaopatrzę się w niego ponownie.